Szanowny Panie Ministrze! Wiceminister Sprawiedliwości Beata Kempa zapowiedziała ostatnio w Senacie, że resort sprawiedliwości

   Szanowny Panie Ministrze! Wiceminister Sprawiedliwości Beata Kempa zapowiedziała ostatnio w Senacie, że resort sprawiedliwości planuje wprowadzenie obowiązkowej mediacji w sprawach o rozwód oraz o separację. Według tego założenia wszystkie sprawy o rozwód oraz o separację, gdy małżonkowie mają wspólne małoletnie dzieci będą obowiązkowo kierowane do mediacji, która miałaby trwać przynajmniej miesiąc.

   Możliwość mediacji została wprowadzona do kodeksu postępowania cywilnego w grudniu 2005 r. i dotychczas była ona w Polsce dobrowolna i odpłatna. Obowiązujące obecnie przepisy przewidują, że w sprawach o rozwód i separację sąd może skierować strony do mediacji, jeżeli istnieją widoki na utrzymanie małżeństwa.

   Niewątpliwie dzięki mediacji skonfliktowani małżonkowie mogą się pogodzić lub przynajmniej porozumieć, co do warunków rozstania. Jednakże wprowadzenie obowiązkowej mediacji przede wszystkim wydłuży postępowanie w sprawie rozwodowej oraz zwiększy koszty postępowania. Dużym problemem będą również sami mediatorzy. W całym kraju, według optymistycznych szacunków, pracuje obecnie tylko ok. 300 specjalistów, natomiast w 2004 r. orzeczono ponad 30 tysięcy rozwodów, w których były wspólne małoletnie dzieci. Polski rynek nie jest gotowy na wprowadzenie takiego rozwiązania na początku 2007 r. jak to planuje resort sprawiedliwości. W wielu regionach Polski, na przykład na Podkarpaciu, strony postępowania będą miały małe szanse na znalezienie profesjonalnego mediatora co spowoduje znaczne wydłużenie się postępowania w sprawie o rozwód lub o separację.

   Mediacja ma umożliwić pozostającym w konflikcie małżonkom osiągnięcie porozumienia, co do sposobu rozstania, tj. z orzekaniem czy z zaniechaniem orzekania o winie, alimentów, władzy rodzicielskiej nad wspólnymi małoletnimi dziećmi, sposobu wykonywania tejże władzy, a także sposobu kontaktów z dziećmi przez rodzica nie zamieszkującego z dziećmi. Osoba mediatora ma więc wielkie znaczenie dla sukcesu postępowania mediacyjnego. Winna być to osoba o wykształceniu wyższym z zakresu psychologii, pedagogiki, socjologii lub prawa właściwie szkolona do bycia mediatorem. To właśnie odpowiednie przeszkolenie, a nie tylko dyplom wyższej uczelni, powinno stanowić podstawowe kryterium bycia mediatorem. W perspektywie obligatoryjnych mediacji, artykuł 1832 § 1 k.p.c., który stanowi, że mediatorem może być osoba fizyczna mająca pełną zdolność do czynności prawnych, korzystająca w pełni z praw publicznych jest niepokojący - nie dla mediatorów, ale dla interesów stron, które korzystając z pomocy ˝specjalistów˝ uzurpujących sobie tytuł mediatora, nie będą mogły mieć gwarancji sukcesu postępowania mediacyjnego.

   W związku z powyższym pragnę zapytać Pana Ministra:

   1. Czy istnieją plany odnośnie kształcenia mediatorów oraz weryfikacji kandydatów na mediatorów w sprawach o rozwód oraz o separację, aby mediacja faktycznie była skuteczna?

   Z poważaniem

   Poseł Elżbieta Łukacijewska

   Warszawa, dnia 9 listopada 2006 r.


niezarejestrowana strona | 906 | wymiana linkow | no host | no host Muzyka Techno Imprezy Techno Sety Trance